Starożytne Las Vegas u wybrzeży Włoch. Czy skrywa wielkie skarby z czasów Cesarstwa Rzymskiego?
- Przez kruku --
- Thursday, 23 Nov, 2023
Nie tylko w dzisiejszych czasach możni tego świata spędzają wolne chwile w luksusowych kurortach. Podobne praktyki stosowano już w epoce Cesarstwa Rzymskiego. Jednak zamiast Hamptons, Aspen czy Lazurowego Wybrzeża, ich celem było Baje. Czy ten w części zatopiony nadmorski kurort skrywa bogactwo najważniejszych postaci Cesarstwa Rzymskiego?
Dostęp do znajdujących się pod wodą ruin kurortu Baje przez wiele lat był ograniczony jedynie do wąskiego grona archeologów. Od niedawna mogą go również oglądać amatorzy podwodnego nurkowania i obcowania z historią.
Gdzie znajduje się Baje?
Baje to miasto leżące nad Zatoką Neapolitańską. Obecnie znajduje się w regionie Kampania, prowincji Neapol oraz gminie Bacoli. Położone jest niespełna 250 km w kierunku południowo-wschodnim od Rzymu. Po dziś dzień spełnia swoją funkcję rekreacyjną, jednak nie odzyskało dawnej świetności, którą cieszyło się już w okresie republiki. Prowadzono tu szereg wykopalisk archeologicznych. To właśnie w tym czasie rozpoczęto w osadzie budowę portu, jednak mało kto się spodziewał, jak dobre czasy miały nastać dla tego miasta i to przez kolejne ponad 600 lat.
Zbudowany w Baje port sprawił, że już w III w. p.n.e. powstały tam kolejne osady, natomiast dwa wieki później zaczęło przeżywać prawdziwy rozkwit. Bezsprzecznie wpływ na to miały warunki naturalnego tego miejsca, przede wszystkim bujna roślinność, gorące źródła oraz łagodny klimat. Kolejną cegiełką do popularności starożytnych Baje było upodobanie przez możnych tamtego świata. Co więcej, starożytni Rzymianie nie tylko uczynili to miejsce centrum załatwiania interesów, ale również rozrywki. I to w dość niestandardowym wydaniu.
Klątwa bradisismo
Niestety dla Baje, jego największym wrogiem była natura. To właśnie usytuowanie nad Zatoką Neapolitańską, gdzie znajduje się krater wulkaniczny sprzed 10 tys. lat, był zwiastunek zagłady tego miejsca. Co ciekawe, pierwsze przesłanki nadchodzącej katastrofy zauważono już w IV w. p.n.e. — to właśnie odnotowano ruchy płyt tektonicznych. Specjaliści używają w tym przypadku nazwy bradisismo, czyli stopniowego podnoszenia (bradisismo pozytywne) lub opadania (bradisismo negatywne) części powierzchni Ziemi.
Dzieje się tak ze względu na napełnianie lub opróżnianie podziemnej komory magmowej. Bradisismo może również być spowodowane aktywnością hydrotermalną danego miejsca. To właśnie ta druga sytuacja najczęściej ma miejsce na obszarach położonych nad kraterami wulkanicznymi, takimi jak Baje. Co ciekawe, nawet po upływie setek lat i ogromnym rozwoju technologii, nadal nie są do końca znane przyczyny powstawania zjawiska określanego jako bradisismo.
„Starożytne Las Vegas” dla rzymian
Dwieście lat po zbudowaniu portu oraz założeniu osad w okolicy miasto Baje zyskało swoją „sławę”, którą cieszy się po dziś dzień, nawet gdy wiele budynków jest pod wodą. Z czego wynikał ów prestiż? Otóż wpływowi i bogaci Rzymianie obrali sobie Baje, jako idealne miejsce do stworzenia centrum biznesowo-rozrywkowego. Rezydencję w tym malowniczym miejscu miał Gajusz Juliusz Cezar, Neron, Cyceron czy też rodzina Pisoni. Piękno tego starożytnego kurortu niech potwierdzają słowa Horacego: „Nie ma nic wspanialszego niż piękna zatoka Baje”.
By zrozumieć drugą naturę tego nadmorskiego miasta, najlepiej wsłuchać się w słowa Marka Terencjusza Warrona: „[w Baje] niezamężne kobiety są wspólną własnością, starzy mężczyźni zachowują się jak młodzi chłopcy, a wielu młodych chłopców zachowuje się jak młode dziewczęta”. Dla wielu ówczesnych filozofów to miejsce, nie bez powodu, było nazywane „jaskinią rozpusty i występku”. A to wszystko wśród ogromnego przepychu i luksusu.
Co dzieje się w Baje, zostaje w Baje
Wiele osób zastanawia się, czy ten cytat dotyczy tylko i wyłącznie porzucenia kwestii moralnych przed przybyciem do Baja, czy również… skarbów, które zostawili możni Rzymianie. Niestety z dużym prawdopodobieństwem można wskazać, że takich artefaktów nie ma pod wodami Zatoki Neapolitańskiej. Skąd takie przypuszczenia? Przede wszystkim należy pamiętać, że zatonięcie miasta Baja nie było aż tak nieprzewidywalne i nagłe. Wręcz przeciwnie, zostało niejako podzielone na dwie fazy. Pierwsza miała miejsce między III a V wiekiem naszej ery, z kolei druga — w okolicach VIII wieku naszej ery.
W tym okresie coraz mniej możnych Rzymian przebywało w Baje, a prawdopodobnie po pierwszej fali zdecydowali się zadbać o swoje artefakty, w szczególności te, które można było przetransportować. Po przejściu drugiej fali duża część miasta została zatopiona. Co prawda niektóre fragmenty są na tyle płytko położone, że możliwe jest ich oglądanie jedynie z rurką i maską, jednak, by obejrzeć pozostałe, konieczny jest sprzęt do nurkowania i ukończony kurs nurka. Dla poszukiwaczy skarbów i archeologów, takich jak założyciele Pogotowia Archeologicznego, obejrzenie z bliska tak cudownych struktur jest czymś niezwykłym. Nawet jeśli nie ma tam wielkiego bogactwa z czasów Cesarstwa Rzymskiego.
Zdjęcia pochodzą ze strony skuteczni.pl

